„My najbardziej lubimy to, co zmienne i kapryśne, nieoczekiwane i dziwne: brzeg morza, który jest trochę lądem i trochę wodą, zachód słońca, który jest trochę ciemnością i trochę światłem, i wiosnę, która jest trochę chłodem i trochę ciepłem.” (Pamiętniki Tatusia Muminka T. Jansson)

Przyglądając się fotograficznej twórczości naszych Prelegentów można odnieść wrażenie, iż są za pan brat zarówno ze światłem dnia jak i z mrokiem nocy. Niestraszny im chłód, a w wodzie czują się tak samo dobrze jak na lądzie. Co więcej, są idealnym przykładem na to, że dwie pary oczu i cztery ręce mogą zdziałać znacznie więcej. Nasi Goście są bowiem fotografującym małżeństwem. Zaczęło się niewinnie, od fascynacji nieziemskim światem Przyrody, którego piękno z czasem zaczęli uwieczniać. Początkowo każdy z osobna, i pewnie byłoby tak zawsze, gdyby nie Biebrza i rybitwy białoskrzydłe. Od tamtej pory wspólnie dzielą nie tylko trudy i znoje, ale i przyjemności wszelakie, towarzyszące obcowaniu z Naturą. I jak to czasami w małżeństwie bywa, dochodzi do kłótni. Nie, nie o to, że zupa była za słona, ale o miejsce w czatowni. 

Długonogie czaple, dostojne żubry, rozbrykane liski czy ciekawski bóbr, to tylko niektóre z gatunków przez nich udokumentowanych. Bohaterami ich fotografii staje się wszystko to, co można zaliczyć do szeroko pojętej Przyrody. Jednak, jak sami mówią, przy wyborze miejsc, nie są już tak bardzo elastyczni. Najczęściej można spotkać ich na Podlasiu, skąd pochodzą i które doskonale znają. Dolina Biebrzy urzekła ich do tego stopnia, że jeżdżą tam tak często, jak to jest możliwe. Fotografują także na Warmii, gdzie z kolei mieszkają. Ta zaś zadziwia ich na każdym kroku.

Każdy z naszych Gości ma swoją własną wizję Natury, dlatego ich prace oraz opowieści można śledzić na dwóch autorskich blogach, będących swego rodzaju fotograficzno-przyrodniczymi zapiskami ich niezliczonych wypraw. Na jednym z nich znajdziemy, między innymi, foto-relację z miłosnych uniesień warmińskich jeleni czy też bliskie spotkania z biebrzańskim wilkiem oraz łosiem. Drugi z blogów, o wdzięcznej nazwie „GŁoś z Bagien”, przeniesie nas nie tylko do świata żurawi, ale i do dziupli puszczyka. Emocje gwarantowane!

Serdecznie zapraszamy na spotkanie z Iwoną i Wojciechem Gotkiewiczami.